Zakupy w Internecie nie są bezpieczne

Analiza dostępnych opracowań nt. e-commerce wskazuje, że obecnie 55% Polaków kupuje w Internecie a 19% z nich robi w Sieci zakupy spożywcze.Eksperci ChronPESEL.pl alarmują, że jedną z najpopularniejszych wśród hakerów metod przejmowania kontroli nad danymi osobowymi osób trzecich jest wykorzystywanie fałszywych stron służących do płatności internetowych, które prowadzą do wyłudzenia danych osobowych i opróżnienia kont bankowych ofiar.

Przedstawiciele platformy wskazują, że Polacy wykazują się niską ostrożnością przy robieniu zakupów w Internecie, przykładając mało uwagi do kwestii związanych z bezpieczeństwem transakcji i przepływu danych osobowych. Eksperci zwracają uwagę, że Polacy nagminnie ignorują elementy witryn internetowych, które mogą je uwiarygadniać. Z badania Gemiusa z 2018 r., poświęconego e-commerce wynika, że w grupie respondentów robiących zakupy w Internecie jedynie 10% kobiet i 19% mężczyzn wskazuje znaki jakości i certyfikaty zaufania przyznane przez niezależne organizacje jako elementy uwiarygadniające sklep internetowy. Tylko 2 % badanych kobiet i 3% mężczyzn wskazuje w tym przypadku logotypy banków w płatnościach. Najczęściej Polacy szukając wiarygodnej witryny opierają się na opiniach internetowych i szukają możliwości płatności przy odbiorze.

Kupując w Internecie zachowujemy się dość niefrasobliwie. Wiarygodność, a co za tym idzie, bezpieczeństwo, jakie gwarantuje dana witryna, są kryteriami wpływającymi na wybór miejsca zakupów daleko po rekomendacji koleżanki, szybkiej możliwości zwrotu zakupionego towaru, czy ładnej prezentacji produktów. Nie zwracamy należytej uwagi na elementy, które świadczą o tym, że nasza transakcja będzie bezpieczna. Konsekwencje takiej niefrasobliwości wygenerować poważne straty finansowe– zwraca uwagę Anna Marcinkowska, ekspert z serwisu ChronPESEL.pl.

Eksperci ChronPESEL.pl wskazują, że jedną z najpopularniejszych wśród hakerów metod przejmowania kontroli nad danymi osobowymi ofiar jest ich wyłudzanie pod pretekstem udzielenia zgody marketingowej. Kupujący w sieci mogą spotkać się z przypadkami, kiedy, aby skorzystać z promocji, są proszeni przez witrynę o udostępnienie swoich danych osobowych oraz udzielenie zgody na otrzymywanie informacji handlowych drogą elektroniczną. Przedstawiciele platformy ostrzegają, że wiele z takich aplikacji może być jedynie formą ataku hakerskiego z wykorzystaniem fałszywych stron internetowych.

W zeszłym roku rodzimy sektor finansowy odnotował wzmożoną aktywność cyberprzestępców. Wiąże się to m.in. z dynamicznym rozwojem technologii płatności bezgotówkowych.Jedne z najczęściej nagłaśnianych przez media form ataku wiązały się z wykorzystaniem fałszywych stron służących do płatności internetowych i prowadziły do wyłudzenia danych osobowych i opróżnienia kont bankowych ofiar. Szczególnie perfidne były te, gdzie ofiarami byli Polacy szukający najkorzystniejszych cenowo ofert m.in. na produkty spożywcze. Oszuści proponowali internautom fałszywe bony rabatowe w jednej z sieci dyskontów. Po kliknięciu na baner reklamowy, link z SMS czy e- mail ofiary były przekierowywane na fałszywą, łudząco przypominająca oryginalną stronę do elektronicznych przelewów. Tam były proszone o wpisanie danych do logowania i wykonania przelewu z macierzystego banku. Liczby ofiar i zakresu strat finansowych niedoszłych klientów dyskontów do tej pory nie oszacowano – opisuje Anna Marcinkowska, ekspert z serwisu ChronPESEL.pl.

Według ChronPESEL.pl tylko w 2017 r. dokonano 47 000 wyłudzeń na skradzione dane osoboweo łącznej wartości nawet 3 mld zł. Średnia kwota, którą próbowano wyłudzić to ponad 65 tys. zł.